Wojewoda nie zakwestionował uchwały przesuwającej wejście w życie SCT
Czerwcowa uchwała zmieniła termin wejścia w życie SCT z 1 lipca 2024 na 1 lipca 2025.
Uchwała z 2022 została uznana za nieważną przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, ale wyrok jest nieprawomocny, ponieważ wpłynęła na niego skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA nie rozstrzygnął jeszcze sprawy.
„Wobec pytań o ocenę tej uchwały w kontekście nieuwzględnienia przez radnych konsultacji społecznych w procedurze legislacyjnej – wyjaśniam, że uchwała z 19 czerwca 2024 roku tylko zmieniła datę wprowadzenia Strefy Czystego Transportu z 2024 na 2025 rok. Zmiana ma zatem charakter formalny, techniczny, a nie merytoryczny. Wymóg przeprowadzenia konsultacji społecznych rzeczywiście jest zawarty w ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych, ale dotyczy on zakresu przedmiotowego. Ten zaś był już konsultowany na etapie wcześniejszym, w przypadku uchwały Rady Miasta Krakowa z listopada 2022 roku” – wyjaśnił wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar, cytowany we wtorkowej informacji prasowej.
Zdaniem wojewody, waga naruszeń prawa w uchwale pierwotnej Rady Miasta Krakowa może wskazywać na to, że wyrok WSA w Krakowie zostanie utrzymany w mocy przez Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie. Oznacza to, że uchwała może zostać wyeliminowana z obrotu prawnego ze skutkiem od dnia jej podjęcia.
„Podzielam stanowisko władz Miasta Krakowa, że w takiej sytuacji konieczne jest działanie formalne chroniące mieszkańców przed +chaosem informacyjnym+ i +nieoczywistością+ w zakresie obowiązywania zapisów uchwały. Tak właśnie uzasadniono podjęcie uchwały zmieniającej termin wejścia w życie Strefy Czystego Transportu w Krakowie” – poinformował wojewoda.
Podsumowując ocenił, że władze miasta są świadome konieczności uporządkowania sytuacji związanej z pierwotną – wadliwą – uchwałą. Osobną zaś kwestią jest praca nad nową uchwałą o SCT. „Życzyłbym sobie, aby ten dokument był przemyślany, dojrzały, uwzględniający wymogi ustawy o elektromobilności oraz nade wszystko – interesy mieszkańców i niestanowiący dla nich utrudnienia” – zaznaczył Krzysztof Jan Klęczar. (PAP)
bko/ lm/